Blog > Komentarze do wpisu

płaskość bytu lub materii

Ciemność za oknem zapadła dobrych parę godzin temu. W pokoju wszystkie lampy zgaszone, skrypty na podłodze, na półce, na biurku. Noc przed sesją.

W ciszy zapadłej nad parkietem słychać lekko przytłumiony przez poduszkę głos Iny:

- Ten materac jest... płaski.

W pierwszej chwili nie wiedziałam, jak mam odpowiedzieć na tak filozoficzną konstatację. Filozofia nigdy nie była moją mocną stroną.

- Nie jestem pewna, jak mam to interpretować - odmruknęłam ostrożnie.

- Nie mogłam znaleźć lepszego słowa - wyjaśniła. Zabrzmiało jak wyzwanie.

- Hm. Miałaś na myśli to, że się nie zapada pod twoim ciężarem, czy to, że jesteś w pozycji horyzontalnej? - chciałam ustalić ścieżkę poszukiwań odpowiedniejszego określenia.

- To pierwsze - padła lakoniczna odpowiedź.

- To może... niezapadalny.

Po chwili ciszy, gdy obie kontemplowałyśmy adekwatność określenia do opisywanej sytuacji, Ina westchnęła.

- Jestem przekonana, że dałoby się to wyrazić jakimś eleganckim dystychem...

- Może sonetem? - podchwyciłam.

- Nie wiem, czy to się nadaje na tak długą formę - odrzekła, zniechęcona.

- O, czym zapełniłabyś pierwsze dwie strofy, a czym dwie ostatnie? - spytałam, nabierając entuzjazmu dla rzuconego mimochodem pomysłu. Ina nie podzielała mojego zainteresowania.

- Nie wiem.

- To proste - kontynuowałam. - W pierwszych opisałabyś zmysłowość doznania niezapadalnej płaskości, a w ostatnich, jak się z tym czujesz.

- Myślę, że mogłabym to wyrazić derywatami od pewnego popularnego słowa, z którym wszyscy kiedyś mieliśmy ortograficzny problem - odparła, nawiązując do modnego ostatnio na uczelni prześcigania się w eufemizacji rzeczywistości.

- Myślisz, że potencjał słowotwórczy naszego języka jest tak duży, że zapełniłabyś tym aż dwie strofy? - tu znów ja okazałam swój sceptycyzm.

- Tak. Ale na zasadzie chiazmu.

- Mhm - zgodziłam się. - Ale to już nie byłby schemat "a b, b a", a raczej coś w stylu: "A a, a A".

Ina krótko oceniła wartość żartu:

- To było hermetyczne.

Racja. 

czwartek, 29 stycznia 2009, ingie

Komentarze
Gość: tulik, abmc241.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/05 15:29:05
jokes for insiders bywają zabójczo śmieszne, jeżeli jest się insiderem - rzekła równie filozoficznie tulik.
-
Gość: przemek, amx94.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/06 19:43:31
To BYŁO hermetyczne.
-
2009/02/07 00:14:51
taaak, od jednego naszego wspólnego Przemku znajomego usłyszałam nawet, że "ten tekst jest jak takie polonistyczne xkcd" ;)

tuliku, miło mi Cię widzieć u nas :)
-
Gość: tulik, abls203.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/07 02:23:27
tulikowi równie miło jest od pewnego czasu Panie czytać ;)